Ponad tydzień żarcia wszystkiego po kolei i przeczyszczania się co drugi dzień, brawo ja. Od tego jedzenia ciągle mam jakąś wysypke, ale przynajmniej zeszła z oka.
Maść z witamina A mam w domu już od roku bo dobrze natłuszcza cerę :)
Ciekawe ile dzięki temu wszystkiemu ważne, wiem że większość to woda ale no.
Są plusy mimo tego wszystkiego mój wujek i tak stwierdził że schudłam (pochwalił),a w domu powiedział żonie że z twarzy wyglądam jak szczur. Mam z nią dobry kontakt więc zaraz zadzwoniła do mnie, sama chce iść od maja na siłownię i pyta sie po co ja chodze skoro tal schudłam.
Miało być 19maja 48kg ale cóż będę zadowolona z 49kg, a nawet 50kg.
Plan na tydzień
Sobota tj. dziś- 1200kcal
Niedziela- 1000kcal
Poniedziałek - 1200kcal
Wtorek - 800kcal
Środa - 900kcal
Czwartek - 1200kcal
Piątek - 900kcal
Sobota - 800kcal
Niedziela -1200kcal
Cheat day'a nie ma przez 8tygodni
Dbaj o siebie! Szkoda Twojego organizmu na takie mieszanie dużej ilości jedzenia z przeczyszczeniem. Mam nadzieję, że ten tydzień zostawisz za sobą i nie będziesz sobie tego rozpamiętywać :)
OdpowiedzUsuńPlan nie jest ciężki, więc mam nadzieję, że świetnie sobie dasz radę. Czekam na kolejne posty!
Buziaki
Przeczyszczanie się to jeden z najsłabszych pomysłów. Ale ostatecznie nie taki zły. Nie ma co wspominać tego co było tylko trzeba się nastawić na to co będzie i co możemy zmienić. To jest najważniejsze. Trzymam za Ciebie kciuki! <3
OdpowiedzUsuń