Do wakacji coraz bliżej....ha.... co tam wakacje ja do 27maja muszę ważyć 49kg, żadnych boczków i zwijków na brzuchu muszę wyglądać dobrze i koniec.
Dzień minął mi strasznie szybko wstałam po 6, a zanim się zorientowałam była godzina 17.
W szkole byłam tylko godzinę, nie wiem czy mi się to opłacało bo droga w jedna stronę zajmuje mi dokładnie tyle samo.
W niedzielę cały dzień jestem w drodze wraz ze znajomymi, zastanawiam się co że sobą zabrać na taki jednodniowy wypad. Wiem że napewno będzie przystanek w KFC albo McDonaldzie.
Ja wiem że moje bilanse do najpiękniejszych nie należą, ale wolę zjeść coś słodkiego i nie rzucić się na jedzenie niż odmówić sobie i na drugi dzień wyjeść pół lodówki.
ŚRODA
•Mleko bez laktozy [57kcal]
•Rodzynki bio 50g [143kcal]
•Makaron z sosem pomidorowym i mięsem
Makaron 60g [106kcal]
Mięso mielone wieprzowo wołowe 50g [142kcal]
Pomidory z puszki 300g [54kcal]
Papryka czerwona 43g [12kcal]
Pomidor 85g [1ekcal]
Cebula 30g [9kcal]
Podgrzybki suszone 3g [9kcal]
•Sernik 20g [64kcal]
•Jogurt smakowy bez laktozy 75g [65kcal]
Płatki tropikalne 30g [116kcal]
+Woda z cytryną
Razem: 889
CZWARTEK
•Jogurt smakowy bez laktozy 75g [65kcal] Płatki tropikalne 30g [116kcal]
Chia 10g [45kcal]
Mleko migdałowe 200g [26kcal]
•Banan 99g [96kcal] z czekolada 5g [26kcal]
•Kaszotto winiary 320g [285kcal]
•Sernik 30g [64kcal]
Polewa 23g [89kcal]
Razem:843kcal

Zgadzam się w pełni z ostatnim akapitem.
OdpowiedzUsuńNa wypad mogłabyś zabrać jakieś owocki. Coś drobnego, a jednocześnie o wiele zdrowszego od fast food'ów.
Nie narzekaj na bilanse, bo są świetne :D
Buziaki
Bilanse są super, nie przejmuj się ;3 Na pewno dasz radę zrzucić wagę do 27 maja, trzymam kciuki! ^-^
OdpowiedzUsuń800 kcal to wciąż ładnie. Potrafisz zjeść porcje czegoś niezdrowego i na tym potrafisz przestać. Masz kontrolę więc wszystko idzie świetnie!
OdpowiedzUsuńBilans jest na prawdę super, tyle jedzonka a cyferki nie duże ;)
OdpowiedzUsuńNa wyjazd wzięła bym owocki, jakaś fit kanapeczkę, jogurcik. Rozplanuj sobie co będziesz jeść. jeśli jednak trafi się fastfood postaraj się zapanować nad sobą nad ilością ;*
Uda ci się schudnąć do 27-ego, wierzę w ciebie! Grunt, żeby się nie poddawać. Ja sobie wyznaczam 26, bo wtedy będę raz że bierzmowana a dwa że mój brat ma ślub, więc motywacja jest aby pokazać się od jak najlepszej strony :D
OdpowiedzUsuńPowodzenia, trzymaj się chudo motylku.