środa, 4 kwietnia 2018

Rozmiar S

Kupiłan dziś dwie pary spodni w rozmiarze S, nie wiem dlaczego ale zawsze jak kupuje ciuchy i podaje mój rozmiar mam wrażenie że ludzie patrzą na mnie z myślą "S przecież ty mi na L wyglądasz."

Bilans nie zbyt zdrowy ale to przez to że  dzień zabiegany, a ja sama jestem przed okresem i najchętniej bym pochłonęła wszystko co znajduje się w lodówce.
Mam nadzieję że nic dziś nie zjem.
Podam wam moja wagę  zaraz po głupich dniach.

Dziękuję wam wszystkim za miłe komentarze :*


BILANS
Śniadanie
Mleko bez laktozy [40kcal]
II Śniadanie 
McFlurry lion[325kcak]
Obiad
Kiełbasa wiejska [466kcal]
Pierogi szpinakowe [197kcal]
Banan[113kcal]
Mleko kokosowe [29kcal]
Przekąska 
Sernik orzechowy [277kcal]
•Kolacja
Pampuchy z nadzieniem czekoladowym [295kcal]
Razem:1742/1923



Trening
Plank 3x30s
Nauka stania na rękach, przedramionach, głowie



4 komentarze:

  1. Kochana, rozmiar to pojęcie względne... Ja np. jestem wysoka, więc muszę kupować wszystko 2x większe... czasem nosiłam rozmiar M, a w drugim sklepie XXXXXL... więc nie sugeruj się rozmiarami ubrań :)

    Trzymam kciuki :*
    Trufla
    http://niczymmotyl.blogspot.com

    PS
    dziękuję za wsparcie :*

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja myślę, że bardziej z zazdrością na Ciebie patrzą :D :D
    Łączę się w bólu, też jestem przed okresem i najchętniej jadłabym na tony i to niekoniecznie zdrowo :< Ale przetrwamy toooooo! :D
    Trzymaj się ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak byłam szczuplejsza to czułam to samo. Jak prosiłam o rozmiar 34 to zawsze spotykałam się z niemiłymi spojrzeniami. Nie ma co się nimi przejmować, bo to w końcu Ty się mieścisz w mały rozmiar, a nie one :D
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  4. Powodzonka. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń