środa, 18 kwietnia 2018

Dzien 9 i 10

WTOREK
Dziś zjadłam troszkę więcej, ale chyba potrzebowałam czegoś słodszego bo robiło mi się ciemno przed oczami.
Resztę dnia, to jest tak od 19 przeleżałam w łóżku.
Strasznie szczypią mnie oczy.

BILANS
•Mleko bez laktozy 90g [40kcal]
•Banan 100g [97kcal]
•Makaron spaghetti szpinakowe 60g [215kcal]
Fasola czerwona 80g [81kcal]
Pomidory z puszki 100g [23kcal]
Kukurydza 30g [33kcal]
Mięso mielone wieprzowo-wołowe 60g [170kcal]
Mozzarella 47g [112kcal]
•Rodzynki 50g [143kcal]
Śliwka suszona 16g [47kcal]
Ziemniak 12g [10kcal]
Razem:971


ŚRODA
Już jutro ważenie, czuje sie mega zestresowana, boję się że waga pokaże wyżej niż 52kg, niby dziś się kontrolnie zważyłm jednak znając życie to zawsze może się zatrzymać woda w organizmie czy coś w tym stylu.

Przez noc wyszło mi jakieś super uczulenie od podkadu na twarzy dekolcie i szyji, albo od tej suszonej śliwki, albo od tego i od tego. Ja już sama nie wiem ale cholernie swędzi, piecze, a do tego mam opuchnięte powieki i schodzi mi skóra z jednej. Brawo ja.

Kurczę dziś też kręci mi się w głowie i robi ciemno przed oczami, macie może pomysły jak na to zaradzić? Przecież nie jem mało.

Jak osiągne wage 49-50kg to zacznę zwiększać kcal tak by dojść  do tych moich 2tys kcal,  które powinny utrzymac wagę. Myślę że w 8-10tyg wszystko się zamknie no ale zobaczymy. Wiecie dupa spada siłowni brak. W tamtym roku przy tej wadze miałam 97cm,a teraz jest o 6cm mniej. A mięśni pośladkowych  na ujemnym bilansie to ja nie wyrobie.

Haha trochę wydaje się tego dużo ale podzieliłam na składniki tak jak dodawałam, podobają wam się takie czy wolicie np." Kotlety z fasoli czerwone 261kcal"

BILANS
•Mleko bez laktozy 90g [40kcal]
•Jagły w miodzie z żurawiną 10g [36kcal]
Migdały łuskane 6g [36kcal]
Jogurt bez laktozy gruszkowy 75g [132kcal]
Musli tropikalne 45g [175kcal]
•Kotlet z fasoli czerwonej
Fasola czerwona 54g [55kcal]
Fasola biała 60g [61kcal]
Kukurydza 40g  [44kcal]
Mąka 30g [104kcal]
Czosnek 5g [8kcal]
Cebula 30g [9kcal]
•Fasola biała 60g [61kcal]
Czosnek 3g [5kcal]
Pomidory z puszki 100g [23kcal]
Kukurydza 23g [25kcal]
Marchew 32g [9kcal]
Papryka 23g [6kcal]
Koncentrat pomidorowy 9g [8kcal]
Sałata [3kcal]
•Crazy wolf 1l [30kcal]
Woda 1.5l
Razem: 851kcal

Bieg 1.68km -140kcal

9 komentarzy:

  1. Takich ładnych, przemyślanych bilansów to tylko pozazdrościć! Czegokolwiek waga nie pokazałaby jutro musisz być z siebie dumna! Nie obijasz się, a pracujesz na efekty! Trzymaj się chudo!

    https://emmaperfect.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Szczegółowe bilanse są ciekawe, bo możesz nas czymś zainspirować :D Ja jestem jak najbardziej za nimi!
    Te mroczki trochę mnie zaniepokoiły. Chciałabym Ci coś zaradzić, ale niestety nie jestem w stanie :/
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  3. Moim zdaniem jednak łatwo im zaradzić. Witaminy!
    Suplementacja to będzie dobre rozwiązanie. Ja sama pije najzwyklejsze z biedry - multiwitamina , magnez + witaminy z grupy B i ostatnio jeszcze mama kupiła D3 + K , Pije je oczywiście jak cokolwiek jem. Łykam też czasami Aspargin czyli po prostu magnez i zdarzy się rutinoscorbin. Moim zdaniem to może pomóc.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana kochana ? I jak waga ?:* Trzymam kciuki żeby było 51 <3
    Bilans jak zawsze super, i pamiętaj że zdrowie najważniejsze jak czułaś się tak słabo to warto było coś więcej dziubnąc ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekamy na nowego posta! I musisz się pochwalić nową wagą ;^

      Usuń
    2. A co do dodawania bilansu, to jak byś nie pisała dla mnie będzie dobrze, i patrz na siebie jak tobie lepiej pisać ;*

      Usuń
  5. Zgadzam się z tym, że masz ładne i przemyślane bilanse, również zazdroszczę :( Wszystko tak pięknie policzone! Czekam na nowego posta, bilanse wyżej są super. Jak przeczytałam to o tej powiece to przypomniałam sobie jak niedawno sama miałam ten problem. Coś okropnego, a zanim powieka wróciła do normalnego stanu trochę czasu minęło, ugh. Następnym razem polecam Ci maść z witaminą A z apteki, serio pomaga :) Od dzisiaj będę tutaj wpadać, pozdrawiam <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochana, jak tam sobie radzisz ? :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakie ty masz cudowne bilanse! I jak Twoje uczulenie? Zeszło trochę?

    OdpowiedzUsuń